Plisowane spódnice midi obserwuję na blogach już od dłuższego czasu. I choć początkowo nie byłam do nich przekonana, to im dłużej je podziwiałam, tym bardziej sama chciałam spróbować. Ostateczny argument "za" wpadł w moje ręce podczas jednego z rajdów po lumpeksach - piękna spódnica w pastelowych kolorach, o nieregularnych plisach. Gdy spojrzałam na cenę - 5 zł - nie było już odwrotu! Założyłam do niej gładki top, fioletowe koturny i dużo biżuterii. No i dałam jeszcze jedną szansę jeansowej kurteczce = )
I choć cieszy mnie nowe doświadczenie, to raczej nie planuję wzbogacać swojej szafy o spódnice tej długości. Ale mam jeszcze pewien pomysł, jak w inny sposób ją wykorzystać!